Matka Boska Kozielska.
Zapłakana Matka Boska przyszła do Bagdadu.
Stopy miała pokrwawione, głowę zawiązaną.
Biedna polska Matka Boska aż spod Leningradu
przyszła tutaj, żeby z nami do wymarszu stanąć,
Aniołowie zarządzili na pustyni zbiórkę,
Wszystkich żywych i umarłych, wszystkich rozstrzelanych.
Matka Boska skromniuteńko stała na pagórku,
Mgły opadły i pod niebo wzbił się słońcem ranek.
Przyszli święci z Panem Bogiem, policzyli wojsko,
Matka Boska zdała raport o swoich z Kozielska.
Rozpłakała się cichutko Rzecz – Cierpliwa Polska,
Płacz był muzyką zamiast orkiestr i chórów anielskich.
Poszły pułki poprzez Bagdad ku dojrzałym zbożomm
Kozielszczanie szli na czele, byli niewidoczni.
Między nimi w aureoli była Matka Boża,
czekająca na komendę: rozstrzelani – spocznij!
1944
Jerzy Bazarewski